Łączna liczba wyświetleń

sobota, 6 grudnia 2014

Zużycia listopadowe


W listopadzie nazbierało mi się trochę zużytych kosmetyków - dużą ich część stanowiły te do włosów.

1, 2. Szampon do włosów i odżywka Natychmiastowa Naprawa Avon Advance Techniques - bardzo dobry zestaw, włosy były po tych dwóch kosmetykach odczuwanie wygładzone i jakby zreperowane czyli domknięte łuski włosów. Dobre oczyszczanie, brak obciążenia i włosy w dobrej kondycji.

3. Avon Advance Techniques Moisture IQ Szampon nawilżający - równie dobry jak poprzedni. Tyle tylko, że ten dodatkowo bardziej nawilżał, ale nie obciążał włosów. Były po nim w bardzo dobrym stanie, miłe w dotyku i wygładzone.

4. Szampon Natei do włosów suchych i zniszczonych - najtańsza wersja z Biedronki. Tutaj już nie było tak przyjemnie jak z powyższymi. Plątał mi włosy i słabo je nawilżał. Bez odżywki moje włosy byłby by szorstkie i splątane. Ładny miał tylko zapach,

5. Maska do włosów Amazońskie skarby acai Planet Spa Avon - bardzo dobra maska, a raczej odzywka do włosów. Wygładza, odżywia i zostawia zapach owocowego kisielu na włosach ;)

6. Radical Serum do ziołowo-witaminowe do włosów wypadających - dobre jako odżywka do włosów po umyciu. O przyjemnym ziołowym zapachu. Odżywia włosy, wygładza. Wystarczy niewielka jego ilość na włosy, więc jest bardzo wydajne. Nie zauważyłam szczególnego działania na wypadnie włosów, ale zawsze to jakaś dawka witamin dla nich.


7. Woda perfumowana Avon Instinct - ciekawy zapach, inny niż standardowo słodkie zapachy. Ten jest intrygujący, świeży i elegancki za razem. Fajna odmiana. Ma w sobie coś przyciągającego. Używało mi się go bardzo przyjemnie i byłam z niego zadowolona. Teraz szukam następcy. Może to będzie zapach Cherisch z katalogu 3/2015 także o nutach owocowo-drzewnych? Zobaczymy ;)


8. Tusz do rzęs Avon Infinitize - na początku był jak to na każdy świeży tusz przystało za rzadki, było go za dużo więc efekt na rzęsach nie był zadowalający. Kiedy troszkę zgęstniał malował rzęsy idealnie. Dzięki kształtnej szczoteczce świetnie radził sobie z dolnymi rzęsami, ale i z górnymi. Ładnie je wyczesywał i docierał w najbardziej trudne miejsca jak kąciki oczu. Malował przede wszystkim szybko i skutecznie. Nie musiałam się wysilać, żeby rzęsy wydłużyć czy pogrubić. Jedno pociągnięcie i rzęsy wyglądały jakbym tuszowała je dobrych kika minut. Ponadto nie rozmazywał się na górnej i dolnej powiece, a zostawał na rzęsach. Obeszło się bez poprawek i wycierania oka od tuszu. Ze zmywaniem także nie miałam problemu. Nie osypywał się podczas noszenia, a po zmyciu wystarczyło przetrzeć preparatem do demakijażu i schodził od razu.
Tym samym ten tusz pokonał mojego ulubieńca z poprzedniego roku, a mianowicie Tusz Super Extend. O poprzedniku z Avon pisałam tutaj.

9. Kapsułki pielęgnacyjne Rival de Loop Q10 - zaskakujący kosmetyk. Małe, a pełne odżywczych składników działających zbawiennie na cerę. Solidna dawna odżywienia i nawilżenia. Wyraźnie poprawiają stan cery. Jeszcze pewnie kiedyś u mnie zagoszczą tego rodzaju kosmetyki.

10. Odżywczy żel pod prysznic Dove - sprawdzony kosmetyk do mycia dla suchej skóry. Idealny na każdą porę roku. Nie pierwszy i nie ostatni w moich zużyciach. Ma tak idealnie gęstą i kremową konsystencję, że był chyba pierwowzorem dla tych powstałych niedawno balsamów pod prysznic, bo ma w sobie właśnie takie właściwości - głębokiego nawilżenia i odżywanie skóry. Do tego klasyczny zapach w stylu Dove i gwarancja miękkiej skóry.

11. Krem pod prysznic Czekolada z pomarańczą BingoSpa - rozkosz dla ciała i zmysłów. Bardzo wydajny i apetyczny. Nie trzeba dodawać nic więcej.

11. Zmywacz do paznokci Be Beauty z olejem kokosowym i gliceryną -  sam kosmetyk ma dobre właściwości, bo dobrze zmywał i nie wysuszał paznokci, a przy tym ładnie pachniał. Tylko to opakowanie, niby z pompką a rozpryskiwał zmywacz wszędzie wokół. To go całkowicie dla mnie skreśliło. Miałam podobny z Tesco i z tamtego jakoś nic nie pryskało, a ten był fatalny pod tym względem.

12. Próbka kremu Yves Rocher Hydra Vegetal krem nawilżający - seria kosmetyków raczej nie dla mnie. Daje ultra lekkie nawilżenie, ale troszkę długo się wchłaniał na mojej skórze.

W listopadzie jak na mnie udało się zużyć całkiem dużo :) No ale w końcu koniec roku się zbliża więc robię porządki w kosmetykach, w zapasach, szafach i w życiu. Trzeba zrobić miejsce na nowe :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz