Łączna liczba wyświetleń

sobota, 20 maja 2017

Haul zakupowy Rossmann: pielęgnacja i makijaż


Zacznę od promocji, która dziś się zaczęła i potrwa do 30 maja. W promocji są wszystkie kosmetyki do pielęgnacji twarzy, kupić je można w pakiecie 2+2 gratis, czyli płacimy za 2 droższe, a dwa tańsze otrzymamy za darmo. To propozycja dla posiadaczy wirtualnej Karty Klubu Rossmann w aplikacji Klub Rossmann. Jest to idealna promocja w związku z nadchodzącym Dniem Matki, skorzystają na tym aż 3 pokolenia: babcie, mamy i córki.

Wybrałam dla siebie:

  • Oczyszczający żel myjący bez mydła do skóry tłustej Mixa
  • Antybakteryjny krem matujący Barwa Siarkowa
Oba kosmetyki mają bardzo dobre opinie, więc mam nadzieję, że sprawdzą się także u mnie.

Dwa pozostałe kosmetyki z promocyjnej czwórki trafiły do mamy i babci. 


Tutaj poniżej kosmetyki kolorowe z ostatniej promocji -49%/-55% w Rossmannie. 


  • Lakier do paznokci Coat manicure Wibo nr 12
  • Szminka Eveline Color Edition nr 702
  • 2 x Lakier do paznocki Fast dry Lovely nr 1, nr 4


  • Kremowy puder antybakteryjny Isana (kolor średni)
  • Prasowany puder antybakteryjny Isana (kolor średni)
  • Podkład 123 Perfect Bourjois Vanilla
  • Podkład Super Stay 24 Maybelline Ivory

  • Podkład Affinitone Maybeline Vanilla Rose 
  • Puder prasowany antybakteryjny Isana (kolor jasny)


Tusz do rzęs Volumix Fiberlast Eveline
Tusz do rzęd Pump Up Lovely 
Kredka do oczu z gąbeczką Lovely nr 2
Cień do powiek Bell Hypoallergenic  nr 07


  • Paletka cieni Dark Nude Lovely
  • Tusz do rzęs Extreme Lashes Wibo
  • Tusz do rzęs Lash Sensational Maybelline

A jak Wasze zakupy? :)

piątek, 19 maja 2017

Regenerująca maska do włosów ciemnych Henna Wax Laboratorium Pilomax


Regenerująca maska do włosów ciemnych Henna Wax Laboratorium Pilomax

Opis producenta:
Regenerująca maska do włosów ciemnych zniszczonych i suchych z ekstraktem z henny i zielonej herbaty.

Maska do włosów ciemnych, zniszczonych, matowych i suchych, wypadających. Wzmacnia osłabione włosy, zapobiega utracie wody, pielęgnuje skórę głowy. Wzmacnia cebulkę włosową, przeciwdziała wypadaniu włosów. Zwiększa sprężystość włosów, nadaje im moc i blask.

Nie zawiera SLS, SLES, parabenów i silikonów

Sposób stosowania:
- umyj włosy szamponem,
- maskę, w ilości około łyżki na średniej długości włosy, wmasuj w skórę głowy i włosy,
- pozostaw ją na około 10 minut (czas działania maski można przedłużyć do godziny),
- spłucz dokładnie maskę,
- susz i układaj włosy jak zwykle.,
- maskę stosuj co 2-3 mycia do osiągnięcia widocznej poprawy,
- profilaktycznie stosuj maskę raz w tygodniu.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Parfum, Phenoxyethanol, Cetrimonium Chloride, DMDM Hydantoin, Lawsonia Inermis Extract, Caprylic/Capric Triglyceride, Isopropyl Myristate, Camelia Sinensis Leaf Extract, Benzyl Alcohol, Citronellol, Geraniol, limonene, Alpha-iso-Methyl ionone, Hexyl Cinnamal, Benzyl Benzoate, Linalool, CI 15510, CI 17200, CI 42090, CI 73015.

Ode mnie:
Maska jest chwalona przez wiele kobiet i ja także się zgodzę, że jest niezawodna.

Kosmetyk ma lekko różowy kolor i gęstą konsystencję, która nie spływa z włosów. Zapach jest także przyjemny. Maska dobrze się rozprowadza, ale ja nakładam jej znacznie więcej niż zaleca producent, łyżka to zdecydowanie za mało by pokryć skalp i włosy na całej długości. Ja lubię czuć, że włosy są całe pokryte maską, przez co lepiej się nawilżają i chłoną kosmetyk. Nie żałuję więc tej maski moim włosom. Nakładam ją na umyte i wilgotne włosy, by spłukać ją po ok. pół godzinie. Na maskę nakładam także czepek foliowy, czasem dodam ręcznik na to, ale nie jest to warunek konieczny.

Jakie są włosy po zmyciu maski?
Nawilżone i odżywione, a co za tym idzie gładkie, lśniące, przyjemne w dotyku. Dodatkowo łatwiej się rozczesują i lepiej układają. Nawet po obfitym nałożeniu na skalp nie obciążyła, ani nie przetłuściła włosów.

Produkt jest wydajny, starcza na długi czas, a to także dlatego, że nie używam jej codziennie.

Co do wypadania włosów – przede wszystkim przy rozczesywaniu włosów zaraz po umyciu widać różnicę, bo na szczotce zostaje mniej włosów, więc maska się sprawdza. Włosy są wyraźnie wzmocnione. Jeśli chodzi natomiast o ogólne wypadanie włosów to jest to różnica, ale nie jakaś spektakularne i produkt trochę hamuje ogólne wypadanie włosów Wypada ich mniej ,ale nadal sporo. Być może dla większych efektów konieczna jest większa regularność, dłuższe oraz częstsze używanie maski  - mi zdarza się sięgać po nią raz kiedy, na przemian z olejami czy innymi maskami. W każdym razie maska dobrze regeneruje włosy, poprawia ich stan, szczególnie tych wyosokoporowatych. Sprawia, że są grubsze, mniej spuszone, łuski są domknięte. Będzie idealna dla suchych włosów, łamliwych.

Na uwagę zasługuje też dobry skład tej maski, bez SLS, parabenów, barwników.

Ponadto maska ma wygodne opakowanie w formie opakowania z zatyczką

POLECAM! Będę do niej wracać i uważam, że musi już zagościć na stałe w moich kometkach, zwłaszcza jako maska na najtrudniejsze włosowe sytuacje.



A majowe bzy w pełnym rozkwicie :)

piątek, 12 maja 2017

Szampon i odżywka do włosów Fortesse Halier i kapsułki Hairvity


Szampon i odżywka do włosów Fortesse Halier

Opis producenta:
Szampon Fortesse przyspiesza wzrost włosów i zapobiega ich wypadaniu. Dokładnie myje i znacznie wzmacnia włosy, zapobiegając rozdwajaniu się końcówek. Unikalna formuła Advanced Hair Booster™ odżywia cebulki, poprawia elastyczność włosów oraz znakomicie regeneruje skórę głowy. Włosy są wygładzone, pełne blasku i podatne na układanie.
Szampon został przebadany dermatologicznie. Produkt jest idealny dla skóry wrażliwej. Nie zawiera detergentów SLS i SLES.
Unikalna formuła szamponu Fortesse zawiera zestaw witamin i minerałów, które są niezbędne dla zdrowia włosów. Skrzyp polny działa przeciwłupieżowo, nadaje włosom połysk i zapobiega ich wypadaniu. Witamina B3 stymuluje wzrost włosów. Ekstrakt z palmy sabałowej hamuje wypadanie, a olej rycynowy idealnie nawilża. Biotyna zwiększa objętość, wzmacnia zniszczone pasma i sprawia, że włosy są grubsze i mocniejsze.

Ode mnie:
Szampon jest dość gęsty i ma perłowy kolor. Dobrze się pieni, zmiękcza włosy, tworzy obfitą i kremową pianę. Doskonale myje i jednocześnie odżywia włosy już podczas mycia. A do tego ładnie pachnie. Może jedynie plątać włosy i sprawiać, że są matowe w dotyku, dlatego konieczne jest użycie odżywki, która wygładzi włosy i je rozplącze.

Opis producenta:
Odżywka Fortesse kompleksowo pielęgnuje włosy. Receptura z formułą Hair Vitality Complex™ przyspiesza porost nowych włosów, zapobiega ich wypadaniu, a dodatkowo nawilża i nadaje im naturalny połysk. Dzięki niej włosy nie elektryzują się, są odżywione i podatne na układanie.
Odżywka pielęgnuje skórę głowy, nie obciążając włosów, dlatego możesz nanosić ją bezpośrednio na skórę głowy. Produkt został przebadany dermatologicznie.
Unikalna formuła odżywki Fortesse zawiera zestaw witamin i minerałów, które są niezbędne dla zdrowia włosów. Skrzyp polny działa przeciwłupieżowo, nadaje włosom połysk i zapobiega ich wypadaniu. Witamina B3 stymuluje wzrost włosów. Ekstrakt z palmy sabałowej hamuje wypadanie, a olej rycynowy idealnie nawilża. Biotyna zwiększa objętość, wzmacnia zniszczone pasma i sprawia, że włosy są grubsze i mocniejsze

Ode mnie:
Odżywka wygładza włosy, nawilża je, ale nie obciąża. Ma ładny zapach i odpowiednią konsystencję, bo nie spływa z włosów. Po kilku minutach zmiękcza je i odżywia. Włosy po wysuszeniu są uniesione u nasady, sypkie, lekkie, świeże oraz w dobrej kondycji.

Podsumowując:
Kosmetyki Halier były bardzo obiecujące po tym jednorazowym użyciu. Włosy są oczyszczone, miękkie, sypkie, świeże, nie obciążone, ładnie pachną, a także są wygładzone oraz odżywione. Najważniejsze, że nie zawierają w składach SLS i SLES. Mają za to alkohol, olejek rycynowy, biotynę.

Jeden raz użycia tych kosmetyków to za mało by wypowiadać się na temat właściwości ograniczających wypadanie włosów, ale pod względem pielęgnacji powiedziałabym, że dodają włosom objętości i życia, wpływając bezpośrednio na ich kondycję. Moja fryzura nieco odżyła po myciu tym szamponem i odżywką, włosy wydają się bujne.


Jestem teraz także w trakcie kuracji tabletkami Hairvity.

Hairvity to kompleksowy produkt z formułą Kolagen + Amino-Complex™. Unikalna receptura ukierunkowana jest na wspomaganie zdrowego wyglądu włosów oraz skóry. Zawarte w kapsułkach składniki uelastyczniają i wzmacniają strukturę włosa, powstrzymując ich łamliwość, rozdwajanie i wypadanie (skrzyp polny) oraz wspomagają wzrost włosów (biotyna). Ciekawa jestem efektów tej kuracji. Kapsułki pachną bardzo ziołowo, co mi odpowiada, bo świadczy to o składnikach zawartych w kapsułkach. Skrzypu polnego nigdy za wiele! Efekty zostaną zmierzone co do milimetra ;)

Moje zmagania włosowe możecie śledzić w dzienniku włosowej pielęgnacji, bo problem wypadania włosów dotyczy mnie od dłuższego czasu i nie mogę sobie z nim poradzić. Skuteczne nowinki kosmetyczne w tej materii są dla mnie więc na wagę złota.

Więcej informacji o produktach Halier i Hairvity znajdziecie na stronie: https://www.halier.pl/

poniedziałek, 8 maja 2017

Kosmetyki do włosów GLYNT


GLYNT to seria szwajcarskich kosmetyków do pielęgnacji włosów, która dostępna jest wyłącznie u fryzjerów. Ponad 6000 najlepszych fryzjerów na całym świecie pracuje z produktami Glynt w salonie i sprzedaje je swoim klientom do używania w domu.
Firma GLYNT powstała ponad 40 lat temu, początkowo produkowano specjały dotyczące pielęgnacji i utrzymania zdrowej skóry głowy. Z biegiem czasu, kompletna gama produktów do włosów premium została opracowana w formie nowej, niepowtarzalnej nazwy Glynt.



U mnie mini wersje 3 kosmetyków marki GLYNT:

Mistral Build Up Spray - lakier do włosów dodający objętości. Nie obciąża i nie skleja włosów, unosi je utrwalając fryzurę. To silnie utrwalający spray przeznaczony do unoszenia włosów szczególnie u nasady. Dodatkowo bardzo ładnie pachnie.

Hydro Vitamin Rinse - Emulsja nawilżająca do każdego rodzaju włosów ma za zadanie wzmacniać włosy. Emulsję należy nałożyć na wilgotne włosy i po kilku minutach spłukać. Kremowa emulsja  wygładza włosy i dodaje im nawilżenia.

Volume Enegry Shapoo -  szampon energizujący i dodający włosom objętości. Bardzo delikatny dla włosów, wygładza je podczas mycia prawie tak dobrze jak odżywka. Dobrze się pieni i myje włosy, a dodatkowo wygładza i nie plącze włosów. Ma świeży owocowy zapach. Sprawia, że włosy są nawilżone. Szampon odbudowuje włosy cienkie, głęboko je oczyszcza i pozostawia lekkie oraz pełne objętości.

Kosmetyki Glynt są odpowiednie także dla wegan, ponieważ zawierają wysokiej jakości składniki pochodzenia roślinnego przebadane naukowo, dermatologicznie i uzyskiwane przy użyciu odpowiednich technologii, które wspomagają ich wchłanianie we włosy.

Ze wszystkich trzech najbardziej efektywny okazał się dla mnie szampon i chętnie bym go kupiła,jeśli tylko natrafię na fryzjera, który pracuje na kosmetykach tej firmy :)

piątek, 5 maja 2017

Lekki krem brzozowy Sylveco


Lekki krem brzozowy Sylveco

Opis producenta:
Hypoalergiczny lekki krem brzozowy jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju cery wymagającej regeneracji. Zawiera ekstrakt z kory brzozy, który dzięki właściwości pobudzania syntezy kolagenu i elastyny, zwiększa sprężystość skóry i skutecznie opóźnia procesy starzenia.W kremie zastosowano połączenie ekstraktu z aloesu oraz ksylitol o działaniu wybitnie nawilżającym i zmiękczającym. Naturalne oleje roślinne i masło karite odbudowują warstwę wodno-lipidową i w połączeniu z alantoiną zapewniają skórze szybkie ukojenie. Dodatek witaminy E zabezpiecza ją przed negatywnym wpływem środowiska. Ekstrakt z mydlnicy lekarskiej, zawierający saponiny, ułatwia wnikanie składników aktywnych głębiej do skóry. Krem może być stosowany pod makijaż oraz na okolice przemęczonych oczu.

Ode mnie:
Szukałam kremu pod makijaż, który nie spowoduje nadmiernego świecenia się cery, a jednocześnie jej nie wysuszy. Zachęcona pozytywnymi opiniami o tym kemie – sięgnęłam po niego bez wahania. Lekki krem brzozowy stał się niemal kremem kultowym, bo każdy go zachwala.

U mnie z początku nie było tak pięknie… Miałam wrażenie, że krem nie zbyt szybko się wchłania i pozostawia biały filtr. Ponadto skóra zareagowała na niego drobnymi wypryskami.

Ale dalej było już znacznie lepiej. Z każdym użyciem skóra zaczęła się do niego przyzwyczajać i współgrać z nim.

Faktycznie dobrze sprawdza się pod makijaż i nie roluje się pod nim. Dobrze nawilża skórę, a jednocześnie nie pozostawia tłustej warstwy.

Zapach ma delikatnie ziołowy, może nie jest ładny, ale nie o to tu chodzi, bo ważniejsze jest, że ma dobry skład. Dzięki temu nie zapycha, nie uczula, nie podrażnia. Krem jest dobre jakości i zapłacimy za niego ok. 25-30 zł. Biorąc pod uwagę także jego wydajność (wystarcza na ok. 3 miesiące)  to bardzo rozsądna cena. Na plus jest także wygodne i higieniczne opakowanie z pompką.

Po małym zniechęceniu na początku – obecnie krem jest bardzo dobry dla mojej cery, używam go z przyjemnością i mogę go potraktować jako pewny wybór jeśli kiedyś będę chciała znów do niego wrócić.

Tymczasem w kolejce do testów czekają inne produkty Sylveco - te z serii odżywczej Vianek.


wtorek, 2 maja 2017

Zużycia kosmetyczne za kwiecień


1. Żel pod prysznic Red Kiss Oceania - obłędny słodki zapach z ekstraktem z żurawiny. Limitowana seria z Biedronki.

2. Regenerująco-odżywczy krem do rąk Avon Care - kakaowy krem do rąk o słodkim zapachu kakao. Dobrze nawilża dłonie, nie jest za tłusty i klejący, szybko się wchłania.

3. Głęboko nawilżający krem do twarzy z ekstraktem z zielonej herbaty Nantes - krem-marzenie! Podczas jego stosowania moje cera bardzo się poprawiła. Mimo, iż nosi nazwę nawilżający, to nie jest to tłusty krem. Nawilża i odżywia bardzo dobrze, a do tego nie obciąża, nie powoduje świecenia i szybko się wchłania. W składzie ma naturalne składniki z zielonej herbaty i wody termalnej. Idealny także do cery mieszanej i tłustej. Realnie wpływa na zmniejszenie różnorodnych wyprysków i na zatkane pory. Cera oddycha z tym kremem i staje się piękniejsza.

4. Matująca maska normalizująca Tołpa Green - kremowa maseczka do twarzy, która uspokaja cerę mieszaną, tłustą i z niedoskonałościami. Może nie ma najpiękniejszego zapachu, ale za to skuteczne działanie. Po użyciu maseczki skóra jest miękka, gładka, nawilżona, odżywiona oraz zmatowiona. Warto po nią sięgnąć.

5. Maseczka oczyszczająca na niedoskonałości Peggy Sage - maseczka w płachcie typu "druga skóra". Pierwszy raz takiej używałam, ale jej nakładanie jest bardzo proste, ponieważ dopasowuje się ona idealnie do twarzy i dokładnie przylega, co zapewnia jej aktywne działanie. Zawiera silnie skoncentrowane składniki aktywne i optymalizuje ich transport przez naskórek, które oczyszczają i usuwają nadmiar sebum zapewniając uzyskanie efektu skóry gładkiej, matowej i rozjaśnionej.Należy trzymać ją 15 minut na twarzy, ale ja zawsze przeciągam trzymanie maseczek na twarzy. Na płachcie znajdziemy żelową emulsję o przezroczystej barwie, która zmiękcza skórę i idealnie się w nią wchłania. Na początek trzymania maseczki można mieć wrażenie mokrej cery, ale z czasem kosmetyk wchłania się w skórę. Po zdjęciu maseczki należy jej nadmiar wklepać opuszkami w skórę. Jest to dobra opcja na noc, zaś na dzień jeśli nakładamy makijaż, to po kilku minutach od zajęcia maseczki można przemyć twarz płynem micelarnym,ponieważ maska troszkę się klei. Cera faktycznie staje się rozjaśniona, gładziutka, miękka i odświeżona. Efekt jak z salonu kosmetycznego.


6. Arganowa kuracja do włosów z lnem i jedwabiem BingoSpa - kuracja działa jak maseczka lub odżywka nakładana po umyciu włosów szamponem. Wygładza włosy, dodaje im sprężystości i lekkości, nie obciążając ich przy tym. Działała dla mnie jak zwykła odżywka i spełniała w tym zakresie swoje funkcje.

7. Odżywcza maska witaminowa do włosów Grejpfrut i marakuja Avon Naturals Hair Care - tutaj kiepsko. Maska powodowała szysze przetłuszczanie się włósów i słabo je regenerowała, a dodatkowo miała bardzo chemiczny zapach, a co za tym idzie skład. Odradzam.

8. Nawilżający olejek do włosów Planet Spa - straszne dziwadło. Nazwano olejkiem coś w rodzaju rzadkiego żelu. Należy go troszkę ogrzać i nakładać na włosy na kilka minut przed myciem. Niestety wystarczył mi na 2 razy, a podczas każdego z nich głównie nakładałam na skalp i być może to był błąd, bo żadnych efektów nie zobaczyłam. Może powinnam nałożyć go na długość. Jednakże był mało wydajny, nie nawilżał włosów.

9. Zabieg laminowania Diamentowy połysk Marion - jak dla mnie hit kwietnia! Super kosmetyk! Szkoda tylko, że jest w saszetce, więc wystarczy na 2 razy. Nakładamy maskę z saszetki na włosy, owijamy czepkiem foliowym, a dodatkowo można ręcznikiem. Trzymamy tak na włosach ok. pół godziny, zmywamy i cieszymy się efektem gładkich włosów jak nigdy. Do tego są mięsiste, pogrubione i piękne. Także stają się wyprostowane i lśniące. Ciągle mam ochotę je dotykać. Wyglądają na zadbane i żadne suche kosmetyki już nie sterczą. Magia ;) byłam zachwycona. Dodam, że mam włosy wysokoporowate i pięknie wchłonęły płynną keratynę zawartą w kosmetyku. Jedyny minus jest taki, że stają się ciężkie i przyklapnięte, ale ja mam na co dzień spuszone i niesforne więc nie byłam mocno zła na ten mały defekt.